Emerytowana Szycha w MDzD
Wyjechałem z iksa na pełnej Lichockiej, bo zapytałem katabasa w której kieszeni trzyma lizaczki dla maluchów...Już tam nie wracam, gdyż cenię sobie spokój i ograniczone kontakty z genetycznym debiliz…
Wyjechałem z iksa na pełnej Lichockiej, bo zapytałem katabasa w której kieszeni trzyma lizaczki dla maluchów...Już tam nie wracam, gdyż cenię sobie spokój i ograniczone kontakty z genetycznym debiliz…